Banki coraz częściej oferują karty płatnicze, które dają możliwość odzyskania części wydanych pieniędzy. Zapłacisz w sklepie 300 zł, a bank na koniec miesiąca odda ci 3 zł. Takich rozwiązań pojawia się w bankowej ofercie coraz więcej. Płacąc kartą kredytową lub kartą do konta można liczyć na zwrot od 0,5 proc. nawet do 15 proc. pieniędzy. Zwrot części wykonanych transakcji wystarczy na pokrycie kosztów użytkowania konta czy opłat za kartę.
Jak pozyskać nowych klientów? – to pytanie zadają sobie nieustannie spece od bankowego marketingu. I próbują stworzyć produkty, które wyróżnią się z grona kont, kart czy lokat dla wszystkich. Jeśli konsument zobaczy, że bank ma produkt specjalnie dla niego chętniej się na niego skusi.
Zamiast płacić wysokie odsetki od zadłużenia na karcie kredytowej można zamienić je na tańszy kredyt ratalny.
Bank Pekao SA z okazji Walentynek oferuje promocję "Rabaty od serca" w ramach programu "Płać kartą, bo warto". Dla wszystkich swoich Klientów posiadających karty płatnicze oferuje dodatkowe zniżki na prezenty dla ukochanej osoby.
Autorem artykułu jest Tomek Teodorczyk
Za wszystko zapłacisz ... czyli jak ustrzec się spirali zadłużenia?
Bardzo podoba mi się reklama jednej z kart kredytowych, z której dowiadujemy się, że są co prawda rzeczy, których nie kupisz za żadne pieniądze, ale zdecydowanie więcej jest takich, które kupić możesz i za które zapłacisz tą właśnie kartą.
Mimo kryzysu liczba kart kredytowych w Polsce cały czas rośnie, wzrasta również zadłużenie na nich. Stale zwiększa się odsetek niespłacanych kredytów. Niepokojącą tendencją jest fakt, że większość dłużników spłaca tylko minimalną kwotę zadłużenia wymaganą przez bank, co często pokrywa tylko miesięczne odsetki, a nie kapitał. Wiele zobowiązań ponadto nie jest regulowanych w terminie, co sprawia że dług bardzo szybko rośnie i pojawia się problem z jego spłatą.